poprzedni wpis
mniejsza czcionkanormalna czcionkawiêksza czcionka
„Kieszonkowy atlas kobiet” wyd. Ha!art – Polecam!!!
Ca³kiem niedawno w ksiêgarniach ukaza³a siê debiutancka ksi±¿ka Sylwii Chutnik - "Kieszonkowy atlas kobiet" dzie³o na styku zagadnieñ psychologii i socjologii. Unaoczniaj±ce jak spo³eczeñstwo za po¶rednictwem bezwarunkowo narzucanych ról spo³ecznych oddzia³uje na ¿ycie cz³owieka.

Cztery pozornie odrêbne historie ³±czy wspólne miejsce - stara kamienica i przyleg³y do niej bazar na warszawskiej Ochocie. To jedna z najbiedniejszych dzielnic stolicy, miejsce egzystencji rodzin robotniczych, dzi¶ w przewa¿aj±cej czê¶ci dotkniêtych trwa³ym bezrobociem. W spo³eczno¶ci ludzi wykluczonych przez z definicji nieczu³y kapitalizm, odgórnie narzucone role spo³eczne maj± najwiêksz± si³ê przebicia. W bezpo¶rednim otoczeniu g³odu i ubóstwa na dalszy plan schodz± takie warto¶ci jak wolno¶æ czy równo¶æ. Walkowerem oddaj± zwyciêstwo bezpardonowej walce o przetrwanie. Ludzie dotkniêci wykluczeniem bêd±c zagubieni i nie widz±c g³êbszego sensu w swoim ¿yciu ³atwo poddaj± siê presji zewnêtrznej, cudzej woli narzucanej raz przez otoczenie, innym razem przez autorytarn± w³adzê. Ten sam system spo³eczny, który wydaje na ¶wiat ludzi ¶wiat³ych, wyedukowanych, radz±cych sobie w ¿yciu, doprowadza do istnienia rzeszy ludzi zacofanych, nie z w³asnej winy nienad±¿aj±cych za rozwojem cywilizacyjnym.

Na "Kieszonkowy atlas kobiet" sk³adaj± siê cztery historie kobiet, które na naszych oczach pos³usznie odgrywaj± narzucone im przez spo³eczeñstwo role. (Nasuwa siê uzasadnione porównanie z Gombrowiczowsk± "Ferdydurke"). ¯ycie ka¿dej z bohaterek podporz±dkowane jest ustalonym przez spo³eczeñstwo schematom, a ka¿da próba ucieczki rozumianej jako chêæ zapanowania nad w³asn± egzystencj± koñczy siê totaln± klêsk± - uwik³aniem w kolejn± ¿yciow± rolê, któr±, aby przetrwaæ, nale¿y sumiennie odegraæ. Kobiety, których losy poznajemy, nie posiadaj± w³asnej osobowo¶ci i postrzegane s± przez pryzmat skonkretyzowanego schematu, jego lustrzane odbicie. Najbardziej dobitnym na to przyk³adem jest pan Marian, przez sam± autorkê traktowany jako kobieta, poniewa¿ w tak± w³a¶nie rolê spo³eczn± zosta³ wepchniêty. ¯ycie w okowach ról ¿yciowych jest niezno¶ne; jest wykluczeniem samego siebie z w³asnego ¿ycia. Dla ludzi, którzy nie potrafi± znale¼æ w sobie si³y do buntu ostatnim ratunkiem jest odnalezienie w swojej ¿yciowej roli odrobiny pozornego sensu. Zabieg polega na transpozycji podstawowych ludzkich potrzeb takich jak szacunek, bezpieczeñstwo, akceptacja do osi±galnych warunków spo³ecznych. Gospodynie domowe mycie kibli przekuwaj± w zaszczyt, a urzêdniczki ponad wszystko wychwalaj± poczucie w³adzy nad petentami. W opozycji do tej postawy jawi± siê buntownicy za cenê osobistej tragedii osi±gaj±cy swój cel. W efekcie udaje im siê na chwilê poczuæ w³adzê nad samym sob±. Ale dla spo³eczeñstwa te jednostki nic nie znacz±. Dopóki wewn±trzpañstwowe rozwi±zania systemowe nie doprowadz± do zmiany sytuacji ekonomicznej obywateli, dopóty walka z wszelkimi patologiami spo³ecznymi wynikaj±cymi z ludzkiej frustracji jest z góry przegrana.

Z punktu widzenia socjologicznego warto przyjrzeæ siê rolom jakie zosta³y przez spo³eczeñstwo przyporz±dkowane kobietom. Na przestrzeni lat bardzo precyzyjnie okre¶lono jakie ¿yciowe role s± dla kobiet w³a¶ciwe, a jakie z góry zas³uguj± na potêpienie. Konieczne jest zestawienie ról mêskich i kobiecych, poniewa¿ s± one w stosunku do siebie kompatybilne; istniej±c niezale¿nie zosta³yby pozbawione racji bytu. Ca³e spektrum kobiecych ról spo³ecznych zamyka siê w pojêciu s³u¿ebnicy pañskiej (panem jest oczywi¶cie mê¿czyzna zobowi±zany spe³niaæ swoje zadanie na najwy¿szym mo¿liwym poziomie, zobligowany do karcenia niepos³usznej s³u¿ebnicy i do stwarzania jej warunków sprzyjaj±cych pe³nej realizacji swojej roli). S³u¿ebnica pañska do pe³nienia swojej funkcji przygotowuje siê od wczesnej m³odo¶ci. Bycie "grzeczn± dziewczynk±", wieczn± konformistk± pozwala kobiecie w przysz³o¶ci g³adko obj±æ funkcjê kury domowej - kucharki, sprz±taczki, praczki - w jednej osobie! Wyra¼nie widaæ, ¿e poddañcza pozycja kobiet w spo³eczeñstwie kszta³tuje siê ju¿ w okresie socjalizacji dziewczynek, które z czasem uwierz±, ¿e s³abo¶æ jest cech± nieod³±cznie zwi±zan± z p³ci± ¿eñsk±.
Nie sposób walczyæ ze szkodliwymi i dyskryminuj±cymi rolami ¿yciowymi pozostawiaj±c wychowanie m³odego pokolenia wy³±cznie rodzinie i najbli¿szemu otoczeniu. Jak na d³oni widaæ, ¿e schematy funkcjonowania kobiet zarówno w najmniejszej jednostce spo³ecznej jak± jest rodzina, jak i w spo³eczeñstwie przekazywane s± z pokolenia na pokolenie. Aby daæ obywatelom prawdziw± wolno¶æ, szansê decydowania o swoim ¿yciu olbrzymi± rolê musi spe³niaæ pañstwo, które przede wszystkim poprzez edukacjê, ale tak¿e maj±c do dyspozycji medialne ¶rodki przekazu musi stanowiæ równowagê dla nieustannie powielanych schematów wychowawczych i wpajanych stereotypów. Tymczasem w Polsce d±¿enie do uwolnienia szko³y, szkolnych podrêczników, programów telewizyjnych czy reklam od powielania szkodliwych spo³ecznie stereotypów jest wy¶miewane, doprowadzane do absurdu, z premedytacj± nie dopuszcza siê tego tematu do debaty publicznej. Ciê¿ko jest uwierzyæ w to, ¿e polscy politycy (nawet ci mieni±cy siê nowoczesn± lewic±) nie zrozumieli jeszcze mechanizmów kszta³tuj±cych w Polsce zjawisko dyskryminacji (ze wzglêdu na p³eæ, pochodzenie, orientacjê seksualn± itd.). Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, i¿ nie wyobra¿aj± sobie dobrowolnej rezygnacji z zajmowania uprzywilejowanej pozycji. Dotyczy to zarówno mê¿czyzn jak i garstki kobiet, którym uda³o siê wywalczyæ swój czynny udzia³ w polskiej polityce. Pozornie mo¿e siê wydawaæ dziwne, ¿e kobiety, które z pewno¶ci± niejednokrotnie na w³asnej skórze do¶wiadczy³y dyskryminacji ze wzglêdu na p³eæ, nie czuj± potrzeby zmian w nieprzychylnym kobietom systemie spo³ecznym. Psychologiczny mechanizm wyró¿nienia, wkroczenia w niedostêpny mêski (czyt. lepszy) ¶wiat powoduje, ¿e pragn± jak najd³u¿ej czuæ siê wyj±tkowe - a dlaczego ta potrzeba jest tak silna? - bo wcze¶niej zosta³y spo³ecznie upo¶ledzone.

"Kieszonkowy atlas kobiet" to ksi±¿ka wielowymiarowa. Podczas jej lektury silne jest wra¿enie, ¿e ka¿de s³owo, ka¿da fraza ma znaczenie, porusza kolejny istotny temat, sk³ania do refleksji. To ksi±¿ka pozornie prosta, bo wiernie oddaj±ca obserwowan± na co dzieñ rzeczywisto¶æ. To lektura na wskro¶ przesi±kniêta realizmem, który okazuje siê niezno¶ny, przygnêbiaj±cy, ale równocze¶nie motywuj±cy do dzia³ania na rzecz zmian na lepsze.

Gor±co polecam lekturê debiutu literackiego Sylwii Chutnik!
Komentarze do wpisu
HGX
20.11.2008, 20:30
Tu jest co¶ o dyskryminacji - w zupe³nie innym znaczeniu
http://komentarze-spol(...)onet.pl/
HGX
20.11.2008, 20:26
Tylko ¿e ta rola kobieca wynika z tego w³a¶nie zestawienia i TYLKO w tym zestawieniu, nie jest to sensu stricte rola spo³eczna, choæ z tego zestawienia wynikaj± skutki spo³eczne ( dzieci, ma³¿eñstwo, nowa wspólnota ) - to jest ta rola spo³eczna, w której zreszt± kobiety w du¿ej mierze siê dobrze czuj±, a te które tego nie czuj± - to tego nie robi±, no chocia¿ oczywi¶cie mog± siê zdarzyæ sytuacje przymuszana, ale wtedy prêdzej czy pó¼niej dochodzi do powa¿nych patologii, a nawet do tragedii. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿e kobiety i mê¿czy¼ni s± tacy sami, a odmienno¶æ narzucaj± im role. To, co jest narzucone to inna sprawa, temu mo¿na i nale¿y przeciwdzia³aæ, ale temu co naturalne - nie ma potrzeby.
Problem nieradzenia sobie w rzeczywisto¶ci kapitalistycznej nie wynika z uwarunkowañ osobowo¶ciowych, ale niemal w ka¿dym przypadku z okoliczno¶ci losowych. Tutaj rola spo³eczna nie ma nic do rzeczy. Osoby z natury nieporadne ³atwo rozpoznaæ, naprawdê, to upo¶ledzenie ju¿ widaæ w pierwszych s³owach rozmowy. Pozostali to inteligentni mniej lub bardziej ludzie, którzy maj± wszystkie zdolno¶ci do normalnego ¿ycia.
01.07.2008, 16:54
W ostatnich Wysokich Obcasach ukaza³ siê wywiad z Sylwi± Chutnik, w którym to jest mowa o Alicji i jej recenzji;)
Didi
08.06.2008, 23:43
fajna recenzja,chyba siê zaopatrzê;)
Dodaj swój komentarz
Aby móc komentowaæ wpisy na blogach, nale¿y siê zalogowaæ.
Je¿eli nie masz jeszcze swojego konta, mo¿esz za³o¿yæ je w 30 sekund klikaj±c tutaj.



Alicja Aseñko
z feministycznej perspektywy
Studentka Finansów i Rachunkowo¶ci na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, a zarazem Prawa na Uniwersytecie Jagielloñskim.

Przewodnicz±ca Stowarzyszenia M³oda Socjaldemokracja w Ma³opolsce i cz³onkini Zarz±du Ma³opolskiego Socjaldemokracji Polskiej.

PnWt¦rCzPtSbNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930


Grafika: £ukasz Jankowski
strony internetowe